2013 Lancia Voyager VIN 2C4PLACGXDR822059
Mapa uszkodzeń
Jeśli dla tego numeru VIN istnieją wpisy o uszkodzeniach, raport pokazuje uszkodzone strefyKradzież, zastawy i stan prawny
Sprawdzenia istotne przy rejestracji i odsprzedażyHistoria na osi czasu
Pokazujemy dane odczytane z numeru VIN. Zapisane wpisy, jeśli istnieją, znajdziesz w pełnym raporcie.Przebieg
Przebieg podany w ogłoszeniuRaport może zawierać wcześniejsze zdjęcia
Sprawdź przed zakupem
Cztery rzeczy, które warto sprawdzić w każdym używanym aucieDane techniczne: Lancia Voyager
- VIN
- 2C4PLACGXDR822059
- Marka
- Lancia
- Model
- Voyager
- Rok
- 2013
- Nadwozie
- Minivan
- Kolor
- black
- Paliwo
- Petrol
- Silnik
- 3 604 cm³
- Moc
- 283 hp
- Skrzynia biegów
- Automatic
- Napęd
- FWD
- Przebieg z ogłoszenia
- 136 900 km
- Stan uszkodzeń w ogłoszeniu
- Nieoznaczony jako uszkodzony
Pytania kupujących o Lancia Voyager
Sprzedawca nie zaznaczył uszkodzeń. Czy mogę na tym polegać?
Tylko na tyle, na ile sprzedawca wie: naprawa u poprzedniego właściciela mogła mu umknąć. Wypadki i naprawy zapisane dla VIN 2C4PLACGXDR822059, jeśli są, znajdziesz w pełnym raporcie.
Czy przebieg 136 900 km z ogłoszenia jest prawdziwy?
To liczba podana przez sprzedawcę. Porównaj ją z odczytami z przeglądów i serwisów w pełnym raporcie: przebieg może tylko rosnąć, więc spadek wskazuje na cofnięty licznik.
Czy to auto jest sprowadzone?
Rejestracje za granicą rzadko trafiają do krajowych rejestrów. Jeśli auto było zarejestrowane w innych krajach, pełny raport je wymieni.
Kto sprzedaje raport i ile on kosztuje?
Niezależny partner, wybierany automatycznie dla każdego numeru VIN przez nasz system na podstawie danych analitycznych. Partner pokazuje cenę przed płatnością; możemy otrzymać prowizję.
VIN 2C4PLACGXDR822059: historia
Według sprzedającego to Lancia Voyager z 2013 roku. Z opisu wynika, że samochód ma napęd na przednie koła. Kolor lakieru: czarny. Pojemność skokowa wynosi 3,6 l.
Sprzedający podaje przebieg 136 900 km. Licznik da się cofnąć bez śladu na desce rozdzielczej, a prawda wychodzi na jaw dopiero po zestawieniu z odczytami z przeglądów i napraw. Zużycie kierownicy, pedałów i fotela kierowcy pośrednio mówi, ile auto naprawdę przejechało.
Każdy samochód ma swoją historię: datę pierwszej rejestracji, kolejnych właścicieli, wizyty na stacji kontroli pojazdów, naprawy i ewentualne szkody. Część informacji trafia do rejestrów od razu, część wcale, dlatego kompletność zapisów bywa bardzo różna. Im pełniejsza dokumentacja, tym łatwiej ocenić, czy samochód był regularnie serwisowany.
Sprawdzenie historii nie wymaga wiele czasu, a może oszczędzić kosztownej pomyłki. Informacja o kradzieży odnotowana w historii pojazdu oznacza, że z zakupem trzeba poczekać, dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona. Zastaw rejestrowy lub niespłacony leasing to sprawy, które wychodzą na jaw dopiero w dokumentach. Nawet poważną kolizję po fachowej naprawie trudno dostrzec na lakierze, a ślad po niej zostaje zwykle tylko w historii auta. Samochód po flocie firmowej nie musi być gorszy, ale o takiej przeszłości dobrze wiedzieć od początku.
Metaliczne stuki tuż po uruchomieniu to sygnał, którego nie należy bagatelizować. Regularna wymiana oleju ma duże znaczenie dla trwałości silnika, a odstępy między wizytami w serwisie widać w książce serwisowej. Remont skrzyni biegów bywa kosztowny, dlatego jej pracę należy ocenić zarówno na zimno, jak i po rozgrzaniu.
Oznaczenie „nieuszkodzony” opisuje obecny stan auta i nie mówi nic o szkodach naprawionych w przeszłości. Po naprawie powypadkowej mechanik powinien obejrzeć podłużnice, progi i mocowania zawieszenia, bo tam najłatwiej zauważyć ślady poważnego uderzenia.
W siedemnastu znakach numeru VIN zapisano informacje o producencie, cechach modelu i roku modelowym oraz numer seryjny auta. Tablice rejestracyjne mogą się zmieniać, ale VIN zostaje z autem na zawsze, więc to on łączy całą historię pojazdu. Z dowodem rejestracyjnym należy porównać numer wybity na nadwoziu i ten z tabliczki znamionowej.
O ile wpisy istnieją, raport może pokazać historię przebiegu, zgłoszone szkody i zmiany właścicieli. Dokumenty mówią o przeszłości, a obecny stan techniczny da się ocenić dopiero na miejscu. Komputer diagnostyczny pokaże zapisane błędy sterowników, a mechanik na podnośniku obejrzy spód auta.
Zanim dojdzie do umowy, dane z ogłoszenia dobrze jest zestawić z historią zapisaną pod numerem VIN. Im więcej wiadomo o przeszłości auta, tym mniej niespodzianek po zakupie.