2010 BMW X3 VIN WBAPC31090WH57563
Mapa uszkodzeń
Jeśli dla tego numeru VIN istnieją wpisy o uszkodzeniach, raport pokazuje uszkodzone strefyKradzież, zastawy i stan prawny
Sprawdzenia istotne przy rejestracji i odsprzedażyHistoria na osi czasu
Pokazujemy dane odczytane z numeru VIN. Zapisane wpisy, jeśli istnieją, znajdziesz w pełnym raporcie.Przebieg
Przebieg podany w ogłoszeniuRaport może zawierać wcześniejsze zdjęcia
Sprawdź przed zakupem
Cztery rzeczy, które warto sprawdzić w każdym używanym aucieDane techniczne: BMW X3
- VIN
- WBAPC31090WH57563
- Marka
- BMW
- Model
- X3
- Rok
- 2010
- Nadwozie
- SUV
- Paliwo
- Petrol
- Silnik
- 1 995 cm³
- Moc
- 150 hp
- Skrzynia biegów
- Manual
- Napęd
- AWD
- Przebieg z ogłoszenia
- 201 000 km
- Stan uszkodzeń w ogłoszeniu
- Nieoznaczony jako uszkodzony
Pytania kupujących o BMW X3
Sprzedawca nie zaznaczył uszkodzeń. Czy mogę na tym polegać?
Tylko na tyle, na ile sprzedawca wie: naprawa u poprzedniego właściciela mogła mu umknąć. Wypadki i naprawy zapisane dla VIN WBAPC31090WH57563, jeśli są, znajdziesz w pełnym raporcie.
Czy przebieg 201 000 km z ogłoszenia jest prawdziwy?
To liczba podana przez sprzedawcę. Porównaj ją z odczytami z przeglądów i serwisów w pełnym raporcie: przebieg może tylko rosnąć, więc spadek wskazuje na cofnięty licznik.
Czy to auto jest sprowadzone?
Rejestracje za granicą rzadko trafiają do krajowych rejestrów. Jeśli auto było zarejestrowane w innych krajach, pełny raport je wymieni.
Kto sprzedaje raport i ile on kosztuje?
Niezależny partner, wybierany automatycznie dla każdego numeru VIN przez nasz system na podstawie danych analitycznych. Partner pokazuje cenę przed płatnością; możemy otrzymać prowizję.
VIN WBAPC31090WH57563: historia
BMW X3 z 2010 roku to samochód, którego przeszłość najlepiej poznać, zanim dojdzie do umowy. Pod maską pracuje silnik benzynowy o pojemności 2,0 l i mocy 150 KM. Ten egzemplarz ma napęd na wszystkie koła i manualną skrzynię biegów.
Przebieg wynosi 201 000 km. Odczyty zapisane przy badaniach technicznych pozwalają sprawdzić, czy kilometrów przybywało równomiernie, czy w którymś momencie nagle ich ubyło. Dobrze jest poprosić o książkę serwisową i faktury, bo zapisane w nich kilometry łatwo porównać z tym, co dziś pokazuje licznik.
Historia auta to nie tylko wypadki, ale też badania techniczne, odczyty licznika, zmiany właścicieli i sposób użytkowania. Nie wszystko trafia do baz danych: naprawę w przydomowym warsztacie trudno odnaleźć, a wpis ze stacji kontroli pojazdów – znacznie łatwiej. Im pełniejsza dokumentacja, tym łatwiej ocenić, czy samochód był regularnie serwisowany.
Wiele problemów z używanym samochodem da się wykryć, zanim dojdzie do podpisania umowy. Samochód po flocie firmowej nie musi być gorszy, ale o takiej przeszłości dobrze wiedzieć z wyprzedzeniem. Informacja o kradzieży zapisana w historii pojazdu wstrzymuje zakup, dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona. Naprawa po wypadku bywa tak staranna, że bez sprawdzenia historii trudno ją wykryć.
Ubywanie oleju i nierówna praca na biegu jałowym to pierwsze objawy, na które zwraca się uwagę. Warto zapytać o terminy wymiany oleju i rozrządu oraz poprosić o faktury za te prace. Podczas jazdy próbnej najlepiej wrzucić wszystkie biegi, także wsteczny, i posłuchać, czy skrzynia nie wyje. Napęd na obie osie ma więcej podzespołów, które się zużywają, więc podczas jazdy próbnej warto posłuchać, czy z układu napędowego nie dochodzi wycie ani stuki.
Sprzedający zaznaczył, że auto nie jest uszkodzone, ale nie wyklucza to wcześniejszych, już naprawionych szkód.
W siedemnastu znakach numeru VIN zapisano informacje o producencie, cechach modelu i roku modelowym oraz numer seryjny auta. Po numerze VIN odnajduje się wpisy dotyczące auta, nawet jeśli kilka razy zmieniało ono właściciela i tablice rejestracyjne. Z dowodem rejestracyjnym należy porównać numer wybity na nadwoziu i ten z tabliczki znamionowej.
O ile wpisy istnieją, raport może pokazać kolejne odczyty licznika, zgłoszone szkody i zmiany właścicieli. Tego, w jakim stanie są dziś hamulce, zawieszenie czy podwozie, z żadnych dokumentów się nie wyczyta. Przed podpisaniem umowy warto umówić przegląd przedzakupowy w niezależnym serwisie, a rzetelny sprzedający nie powinien mieć nic przeciwko temu.
Jeśli dane z ogłoszenia zgadzają się z historią pojazdu, można umówić się na oględziny. Im więcej wiadomo o przeszłości auta, tym mniej niespodzianek po zakupie.