2013 BMW X3 VIN WBAWY310900F26289
Mapa uszkodzeń
Jeśli dla tego numeru VIN istnieją wpisy o uszkodzeniach, raport pokazuje uszkodzone strefyKradzież, zastawy i stan prawny
Sprawdzenia istotne przy rejestracji i odsprzedażyHistoria na osi czasu
Pokazujemy dane odczytane z numeru VIN. Zapisane wpisy, jeśli istnieją, znajdziesz w pełnym raporcie.Przebieg
Przebieg podany w ogłoszeniuRaport może zawierać wcześniejsze zdjęcia
Sprawdź przed zakupem
Cztery rzeczy, które warto sprawdzić w każdym używanym aucieDane techniczne: BMW X3
- VIN
- WBAWY310900F26289
- Marka
- BMW
- Model
- X3
- Rok
- 2013
- Nadwozie
- Estate
- Kolor
- brown
- Paliwo
- Diesel
- Silnik
- 1 995 cm³
- Moc
- 184 hp
- Skrzynia biegów
- Automatic
- Napęd
- AWD
- Przebieg z ogłoszenia
- 161 463 km
- Stan uszkodzeń w ogłoszeniu
- Nieoznaczony jako uszkodzony
Pytania kupujących o BMW X3
Sprzedawca nie zaznaczył uszkodzeń. Czy mogę na tym polegać?
Tylko na tyle, na ile sprzedawca wie: naprawa u poprzedniego właściciela mogła mu umknąć. Wypadki i naprawy zapisane dla VIN WBAWY310900F26289, jeśli są, znajdziesz w pełnym raporcie.
Czy przebieg 161 463 km z ogłoszenia jest prawdziwy?
To liczba podana przez sprzedawcę. Porównaj ją z odczytami z przeglądów i serwisów w pełnym raporcie: przebieg może tylko rosnąć, więc spadek wskazuje na cofnięty licznik.
Czy to auto jest sprowadzone?
Rejestracje za granicą rzadko trafiają do krajowych rejestrów. Jeśli auto było zarejestrowane w innych krajach, pełny raport je wymieni.
Kto sprzedaje raport i ile on kosztuje?
Niezależny partner, wybierany automatycznie dla każdego numeru VIN przez nasz system na podstawie danych analitycznych. Partner pokazuje cenę przed płatnością; możemy otrzymać prowizję.
VIN WBAWY310900F26289: historia
Opisany w ogłoszeniu samochód BMW X3 pochodzi z 2013 roku. Skrzynia biegów: automatyczna. Lakier jest brązowy, a typ nadwozia to kombi. Moc podana w ogłoszeniu to 184 KM.
Według ogłoszenia auto przejechało 161 463 km. Licznik da się cofnąć bez śladu na desce rozdzielczej, a prawda wychodzi na jaw dopiero przy porównaniu z odczytami z przeglądów i napraw. Zużycie kierownicy, pedałów i fotela kierowcy powinno pasować do tego, co pokazuje licznik.
Historia pojazdu to zapis wszystkiego, co działo się z nim od wyjazdu z fabryki: rejestracje, zmiany właścicieli, przeglądy, naprawy i zgłoszone szkody. Ślady przeszłości samochodu są rozproszone: część trafia do rejestrów, część do dokumentacji serwisowej, a część nie zostaje nigdzie zapisana. Z zapisanych zdarzeń da się odczytać, czy samochód był naprawiany po kolizji.
Sprawdzenie historii daje odpowiedzi na pytania, których nie rozstrzygną ani zdjęcia, ani rozmowa ze sprzedającym. Numer VIN pozwala sprawdzić, czy auto nie figuruje w bazach pojazdów poszukiwanych. Szkoda rozliczona z polisy zostawia ślad w rejestrach, nawet jeśli po naprawie auto wygląda jak nowe. Samochód po flocie firmowej nie musi być gorszy, ale o takiej przeszłości dobrze wiedzieć od początku.
Nierówna praca diesla na zimno i dym przy przyspieszaniu mogą zapowiadać kosztowną naprawę wtryskiwaczy albo turbosprężarki. Warto zapytać o terminy wymiany oleju i rozrządu oraz poprosić o faktury za te prace. W samochodzie z automatyczną skrzynią biegów liczy się regularna wymiana oleju w skrzyni, o którą warto zapytać. Napęd na obie osie ma więcej podzespołów, które się zużywają, więc podczas jazdy próbnej dobrze jest posłuchać, czy z układu napędowego nie dochodzi wycie ani stuki.
Według ogłoszenia samochód nie jest uszkodzony, a historia pojazdu i oględziny pozwalają tę deklarację potwierdzić albo podważyć. Ruszane śruby błotników, ślady spawania czy pozostałości lakieru na uszczelkach świadczą o wcześniejszej naprawie.
Pierwsze znaki numeru VIN wskazują producenta, środkowe opisują cechy modelu, a ostatnie to numer seryjny egzemplarza. Dzięki temu, że VIN towarzyszy autu od fabryki aż do kasacji, można po nim odnaleźć informacje sprzed wielu lat. Z dowodem rejestracyjnym należy porównać numer wybity na nadwoziu i ten z tabliczki znamionowej.
Raport zestawia w jednym miejscu to, co odnotowano pod danym numerem VIN: odczyty licznika, szkody, rejestracje czy wpisy o kradzieży. Stanu hamulców, zawieszenia ani korozji nie da się ocenić na podstawie wpisów. Oględziny u mechanika, najlepiej na podnośniku i z miernikiem grubości lakieru, dopełniają obraz, który daje historia pojazdu.
Zanim dojdzie do umowy, dane z ogłoszenia najlepiej zestawić z historią zapisaną pod numerem VIN. Znajomość historii auta ułatwia rozmowę ze sprzedającym i pozwala zadać konkretne pytania.