2007 Lexus RX VIN JTJHW31U302027264
Mapa uszkodzeń
Jeśli dla tego numeru VIN istnieją wpisy o uszkodzeniach, raport pokazuje uszkodzone strefyKradzież, zastawy i stan prawny
Sprawdzenia istotne przy rejestracji i odsprzedażyHistoria na osi czasu
Pokazujemy dane odczytane z numeru VIN. Zapisane wpisy, jeśli istnieją, znajdziesz w pełnym raporcie.Przebieg
Przebieg podany w ogłoszeniuRaport może zawierać wcześniejsze zdjęcia
Sprawdź przed zakupem
Cztery rzeczy, które warto sprawdzić w każdym używanym aucieDane techniczne: Lexus RX
- VIN
- JTJHW31U302027264
- Marka
- Lexus
- Model
- RX
- Rok
- 2007
- Nadwozie
- Estate
- Kolor
- silver
- Paliwo
- Petrol
- Silnik
- 3 456 cm³
- Moc
- 276 hp
- Skrzynia biegów
- Manual
- Przebieg z ogłoszenia
- 330 000 km
- Stan uszkodzeń w ogłoszeniu
- Nieoznaczony jako uszkodzony
Pytania kupujących o Lexus RX
Sprzedawca nie zaznaczył uszkodzeń. Czy mogę na tym polegać?
Tylko na tyle, na ile sprzedawca wie: naprawa u poprzedniego właściciela mogła mu umknąć. Wypadki i naprawy zapisane dla VIN JTJHW31U302027264, jeśli są, znajdziesz w pełnym raporcie.
Czy przebieg 330 000 km z ogłoszenia jest prawdziwy?
To liczba podana przez sprzedawcę. Porównaj ją z odczytami z przeglądów i serwisów w pełnym raporcie: przebieg może tylko rosnąć, więc spadek wskazuje na cofnięty licznik.
Czy to auto jest sprowadzone?
Rejestracje za granicą rzadko trafiają do krajowych rejestrów. Jeśli auto było zarejestrowane w innych krajach, pełny raport je wymieni.
Kto sprzedaje raport i ile on kosztuje?
Niezależny partner, wybierany automatycznie dla każdego numeru VIN przez nasz system na podstawie danych analitycznych. Partner pokazuje cenę przed płatnością; możemy otrzymać prowizję.
VIN JTJHW31U302027264: historia
Lexus RX z 2007 roku to samochód, którego przeszłość warto poznać jeszcze przed oględzinami. Moc podana w ogłoszeniu to 272 KM. Lakier jest srebrny, a typ nadwozia to SUV. Za zmianę przełożeń odpowiada automatyczna skrzynia biegów.
Deklarowany przebieg to 306 600 km. Cofnięcie licznika nie zostawia widocznych śladów, dlatego sama liczba na desce rozdzielczej jest tylko punktem wyjścia. Warto poprosić o książkę serwisową i faktury, bo zapisane w nich kilometry łatwo porównać z tym, co dziś pokazuje licznik.
Historia auta to nie tylko wypadki, ale też badania techniczne, odczyty licznika, zmiany właścicieli i sposób użytkowania. Dane o przeszłości pojazdu pochodzą z różnych źródeł, od stacji kontroli pojazdów po serwisy, i rzadko są zebrane w jednym miejscu. Luki w dokumentach, takie jak kilka lat bez badania technicznego, to sygnał, żeby dopytać sprzedającego.
Sprawdzenie historii przed zakupem pomaga uniknąć typowych pułapek rynku wtórnego. Zastaw rejestrowy lub niespłacony leasing to sprawy, które wychodzą na jaw dopiero w dokumentach. Samochód po flocie firmowej nie musi być gorszy, ale o takiej przeszłości dobrze wiedzieć z wyprzedzeniem. Nawet poważną kolizję po fachowej naprawie trudno dostrzec na lakierze, a ślad po niej zostaje zwykle tylko w historii auta. Informacja o kradzieży odnotowana w historii pojazdu oznacza, że z zakupem trzeba poczekać, dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona.
Zbiornik gazu ma określony termin ważności, a jego wymiana to dodatkowy wydatek, o który należy zapytać przed zakupem. Jeśli silnik ma pasek rozrządu, jego wymianę najlepiej potwierdza faktura, bo zaniedbanie może skończyć się poważną awarią. Uderzenia przy ruszaniu albo spóźniona reakcja na gaz to objawy, przy których skrzynia wymaga diagnostyki.
Oznaczenie „nieuszkodzony” opisuje obecny stan auta i nie mówi nic o szkodach naprawionych w przeszłości. Ruszane śruby błotników, ślady spawania czy resztki lakieru na uszczelkach świadczą o wcześniejszej naprawie.
Początkowe znaki numeru VIN wskazują producenta, środkowe opisują cechy modelu, a ostatnie to numer seryjny egzemplarza. Ten numer nie zmienia się przez całe życie samochodu, dlatego wpisy z różnych lat i źródeł da się przypisać do jednego auta.
W raporcie mogą się znaleźć odczyty licznika z badań technicznych, informacje o szkodach i zmianach właścicieli, jeśli zostały gdzieś zapisane. Naprawy wykonane bez udziału ubezpieczyciela często nie trafiają do baz danych, więc brak wpisu nie dowodzi, że szkody nie było. Oględziny u mechanika, najlepiej na podnośniku i z miernikiem grubości lakieru, dopełniają obraz, który daje historia pojazdu.
Zanim dojdzie do umowy, dane z ogłoszenia najlepiej zestawić z historią zapisaną pod numerem VIN. Decyzja oparta na znajomości historii jest pewniejsza niż decyzja podjęta na podstawie samego opisu auta.